Pewnego dnia w rajskim ogrodzie, Ewa zwraca się do Boga.
Mam problem.
O co chodzi Ewo?
Ja wiem, że dzięki Tobie istnieję i mam ten przepiękny ogród, wszystkie zwierzęta, tego zabawnego węża, ale ja po prostu nie jestem szczęśliwa.
Dlaczego Ewo?
Jestem samotna i po prostu rzygać mi się chce jabłkami.
Aha Ewo, w takim wypadku stworze ci mężczyznę.
Co to jest "mężczyzna"?
Mężczyzna będzie wadliwym stworzeniem, mającym wiele złych cech. Będzie kłamać, oszukiwać i będzie próżny, tak czy inaczej będziesz miała z nim ciężkie życie. Będzie większy, szybszy i będzie lubił polować i zabijać. Będzie wyglądał głupio, kiedy się pobudzi, ale odtąd nie będziesz narzekać. Stworzę go w taki sposób, aby dostarczał ci fizycznej satysfakcji. Będzie nierozsądny i będzie zabawiał się walką lub kopaniem piłki. Nie będzie zbyt sprytny, więc również będzie potrzebował twojej rady, aby postępować rozsądnie.
Brzmi wspaniale - powiedziała Ewa z ironicznym uśmiechem - ale w czym tkwi pułapka?
Hm... Możesz go mieć pod pewnym warunkiem.
Jakim?
Będzie on dumny, arogancki, egocentryczny, więc musisz wmówić mu, że został stworzony pierwszy. Pamiętaj, to nasz malutki sekret...Wiesz, tak między nami kobietami...
Pan Bóg pyta Adama i Ewę:
Kto chce sikać na stojąco?
Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm...
Klasyczne cappuccino przygotowuje się z dwudziestu pięciu mililitrów espresso i stu mililitrów mleka, które należny spienić, najlepiej za pomocą gorącej pary ze specjalnej dyszy.
Włoskie normy obowiązujące dla tego napoju nakazują, aby pianka miała grubość od jednego do dwóch centymetrów i nie miała widocznych pęcherzyków powietrza.
Całość cappuccino powinna mieć objętość od stu czterdziestu do stu sześćdziesięciu mililitrów. Tradycyjne włoskie ma zawsze równo sto pięćdziesiąt.
Cappuccino podaje się w filiżance z grubej porcelany, którą dodatkowo podgrzewa się, aby napój zbyt szybko nie stracił temperatury.
Charakterystyczna pianka powstaje dzięki dodatkowi spienionego mleka, czasem bitej śmietany. Piankę ozdabia się szczyptą sypkiej czekolady lub kakao. Przepysznym dodatkiem jest również gałka lodów, która sprawia, że cappuccino zyskuje orzechową barwę.
A w maju Zwykłem jeździć, szanowni panowie, Na przedniej platformie tramwaju! Miasto na wskroś mnie przeszywa! Co się tam dzieje w mej głowie: Pędy, zapędy, ognie, ogniwa, Wesoło w czubie i w piętach, A najweselej na skrętach! Na skrętach - koliście Zagarniam zachwytem ramienia, A drzewa w porywie natchnienia Szaleją wiosenną wonią, Z radości pęka pąkowie, Ulice na alarm dzwonią, Maju, maju! - - Tak to jadę na przedniej platformie tramwaju, Wielce szanowni panowie!...
Nienawidziła, kiedy ktoś był tak ograniczony, że nie pozwalał własnym poglądom nawet poflirtować z poglądami innych. Była to cecha ludzi prawdziwie samolubnych, który pod pretekstem uczciwości nie przyznawali, że w istocie się wywyższają. "Jestem po prostu uczciwa. Nie muszę się z nią zgadzać tylko dlatego, że ona tego chce, prawda?"
Kathleen DeMarco, Nie jesteś mi potrzebna, Warszawa 2005, s. 37 tyt. org.: The Difference Between You and Me
Blog ten wyraża jedynie opinię autorki w danej chwili. Nie może on służyć przeciwko autorce w następnej chwili, ani każdej innej następującej po tym terminie. Ponadto autorka zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.